geodezja
W skrócie
 
Menu główne
Start
Aktualności
Poradnik Geodety
Linki
Napisz do nas
Szukaj
Forum
Czat
Rejestracja
Administrator
Myśląc o potrzebie zmian w geodezji
Napisał: Radek   
poniedziałek, 07 wrzesień 2009

Myśląc o potrzebie zmian w geodezji mam pewien dylemat. Z jednej strony uważam, że należałoby, analizując aktualny stan, sięgnąć do podstaw funkcjonowania naszej branży. Prędzej czy później to nas czeka, ponieważ założenia na których funkcjonuje geodezja w obrębie organizmu państwowego pochodzą wprost z systemu społeczno-politycznego, który już nie istnieje.

Założenia te nie pasują do zasad na których funkcjonuje obecnie państwo, zarówno w sferze formalnej, jak i praktycznej. Dokonywanie zmian w tym zakresie, chociaż nieuchronne, będzie jednak trudne ponieważ musi stanowić poważny wstrząs dla całego systemu, w którym funkcjonuje branża.

Z drugiej strony, można starać się ulepszać system, który w tej chwili mamy. Jest cała masa tematów które można "załatwić" bez wielkich problemów, egzekwując już funkcjonujące przepisy, lub tworząc nowe, zgodne z obowiązującymi zasadami. Moim zdaniem, jest to jednak działanie doraźne, ponieważ system w takiej postaci, w jakiej jest, prędzej czy później musi paść. Są zresztą już pierwsze tego symptomy. 

Żeby przejść ze sfery ogólników do konkretów podam parę przykładów, z góry przepraszam tych z którymi dyskutuję o tych sprawach za powtarzanie się.
Jednym z podstawowych błędów obecnego systemu jest budowanie zasobu geodezyjnego w oparciu o zasadę wywłaszczania wykonawców prac geodezyjnych z wyników ich prac, na dodatek bez odszkodowania i połączone z obciążaniem ich opłatami na rzecz tego zasobu.

Taka konstrukcja jest po prostu niezgodna z konstytucją i nie ulega wątpliwości, że w demokratycznym państwie prawa, ustawa zasadnicza nigdy na takie rozwiązanie nie powinna pozwolić. Z tego powodu w państwach o ustroju demokratycznym, nie istnieje mapa zasadnicza prowadzona w taki sposób, jak u nas. Trzeba mieć świadomość, że obecny system nie dość, że jest niezgodny z konstytucją, to przez swoje założenia tworzy podstawy do marnotrawstwa pieniędzy obywateli i tworzenia sytuacji patologicznych. Przepisy dają prawie nieograniczoną (w praktyce) władzę nad wykonawcami, organom tworzącym zasób. Ponieważ wymagania zasobu nie pociągają za sobą angażowania środków budżetowych, ze strony polityków brakuje motywacji do kontrolowania zasadności ich wprowadzania.

Nakłada się na to bierność środowiska, nauczonego przez doświadczenie, że walka z biurokracją czy z lokalnymi układami jest bezcelowa.
Powodów bierności jest zresztą trochę więcej ale to odrębny temat.

Wracając do meritum... zastanawiam się. Czy walczyć o naprawianie tego co jest?

Czyli to co pisała koleżanka mgr inż. J. Knapik:

- likwidacja prawa powiatowego (tu najlepszym rozwiązaniem byłoby odebranie zasobu starostom - tak jak to pisał już Leszek), załatwiłoby to między innymi te dni wolne i inne tego typu pomysły;
- porządkowanie istniejących przepisów szczegółowych i technicznych (dla mnie jedna z podstawowych potrzeb to formalne uregulowanie procedury podziałowej i określenie jej relacji w stosunku do ewidencji gruntów);

I inne których listę można powoli tworzyć. Między innymi uzyskanie wpływu środowiska na wymogi i tryb uzyskiwania uprawnień zawodowych w branży, a także na tworzenie nowego prawa w zakresie, który nas dotyczy. Sfery dotyczące przez wieki naszej branży np. ewidencja gruntów zostały lekką ręką oddane informatykom i skutki tego już zaczynamy odczuwać.

Czy też walczyć o pryncypia?
Koncepcje tworzenia zasobu w poszanowaniu naszych praw i naszych klientów, zakresu opracowań geodezyjnych, które zostaną wyłączone ze sfery zainteresowania państwa i pozostawione relacjom wykonawca-klient, tak jak to jest na przykład w budownictwie, określenie takich zasad funkcjonowania rejestrów publicznych (ewidencja gruntów), które będą odpowiadały rzeczywistym potrzebom i jednocześnie praktycznie spełniały kryteria wynikające z celów którym służą. Zmiany w tym zakresie, na takim poziomie, uczynią jednak bezprzedmiotowymi działania prowadzące do udoskonalenia systemu, który jest, bo go po prostu zmienią (jakby co.. to taki zmieniony system też trzeba udoskonalać.. żeby nie było złudzeń).

Pytanie jest otwarte, rzucam je bo myślę, że nie powinniśmy ograniczać naszych dyskusji do zbyt wąskiej perspektywy. Na początek chciałbym jednak wiedzieć, czy nie jestem odosobniony w swoim spojrzeniu na zagadnienie?

Radosław Smyk

 
wstecz   dalej »
Nowości
Geodezja Złotoryja
CUG Chrzanów
Geodezja Radom
Geodezja Świdwin
Geodezja Rybnik
Geodezja Wolbrom
Wolbrom
Przepisy kulinarne